Simon Beckett „Chemia śmierci”
| „Nie ma drugich szans, są tylko inne. Jakąkolwiek podejmiesz decyzję, życie zawsze będzie inne niż wtedy, gdybyś podjął inną.” |
Myśląc o czasie spędzonym z kubkiem gorącej herbaty i miłą
lekturą, z pewnością mało kto pomyśli o „Chemii śmierci” brytyjskiego autora
Simona Becketta. Prawdopodobnie jedyne spokojne momenty tej książki, toczą się
właśnie przy popołudniowej herbatce, kiedy chociaż na chwilę bohaterowie
oddalają się od makabrycznych zdarzeń z miasteczka Manham. Już na samym wstępie
zostajemy wrzuceni na gorącą wodę razem z Davidem Hunterem — uciekającym od
przeszłości antropologiem sądowym, który został lekarzem w miejscowej klinice.
Czytając tę książkę, nie mogłam przestać myśleć, że wciąż coś tutaj nie pasuje,
rozwiązanie nie może być takie proste. Autor wciąż dodaje nowe wątki i czekałam
z zapartym tchem na rozwikłanie kolejnych poszlak prowadzących do ujawnienia
mordercy.
Lektura ta nie dla osób o słabych nerwach, ale dla miłośników intryg
i trzymania w napięciu powinna być to pozycja obowiązkowa do nadrobienia.
Beckett zagłębia się w trudną
tematykę medycyny sądowej, trzyma w napięciu do samego końca, a zakończeniem
szokuje wielu.
Davonna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz