Kim jest Wisienka?

Tak, tak, jestem cudowną, słodką kluchą.
I przede wszystkim skromną!
Otóż Wiśnia, kiedy nie jest oczywiście owocem, jest ciepłą kluseczką o wielkim serduszku, która kocha wszystko i wszystkich. No chyba, że jest głodna czy niewyspana, to wtedy nie kocha nikogo.
Piszę o sobie w trzeciej osobie, bo lubię i mogę, okej? Takie zboczenie.
Wracając do tego jakże fascynującego tematu. Edyta jest czasami wredna, a czasami (prawie zawsze) słodka i kochana (hahahahahaha, nie).
Dobra, jednak narracja pierwszoosobowa jest mniej dziwna...
Jestem skomplikowanym człowieczkiem (tudzież ziemniaczkiem), który kocha się przytulać, jeść i spać. No i pisać, ale jednak te trzy czynności są dla mnie jak tlen. Swoją przygodę z pisaniem zaczęłam w pierwszej/drugiej klasie szkoły podstawowej i ciągnie się do aż do teraz.
Największym szokiem dla mnie samej jest to, że uwielbiam się ruszać i nienawidzę bezczynności. Szukasz kogoś na kilkugodzinną wycieczkę rowerową? Brakuje ci jednej osoby do grania w nożną? Masz ochotę na prosty spacer? Zawsze i o każdej porze zapraszam do mnie!
Moją ogromną miłością (a trochę ich w sumie mam) jest muzyka. Słucham głównie k-popu i rocka, ale ubóstwiam także wszelkie piosenki, w których znajdzie się gra na skrzypcach, tudzież po prostu jakaś głupia i bezsensowna nutka do powygłupiania się ze znajomymi.
Z tych istotnych w moim życiu rzeczy można dodać, że próbuję trochę tańczyć, śpiewać i jeśli szukasz trochę miłości, to mogę ją dać każdemu.
Podziwiam tych, którym chciało się czytać ten referat o moim samouwielbieniu. ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz